|
Pozwoliłam zsunąć moje stringi pozbawilam (2288) |
|
|
|
|
Autor: Kacper
|
|

Pozwoliłam Ani zsunąć moje stringi, pozbawilam ją figów i usiadłam w fotelu rozkładając nogi.
- Wyliż mnie, Aneczko…
Objęła ustami mój kwiatuszek i zaczęła językiem bawić się płatkami.
- Aniu, kochanie… co ty wyrabiasz… - Andrzej próbowaÅ‚ udawać wzburzonego, choć podniecenie dawno wzięło górÄ™.
- a ty Skarbie nigdy nie bawiÅ‚eÅ› siÄ™ w doktora z kolegami albo Maćkiem? – Ania przerwaÅ‚a pieszczotÄ™ i spojrzaÅ‚a na chÅ‚opców. Anka poszÅ‚a w moje Å›lady ukazujÄ…c koronkowe figi opinajÄ…ce najlepszy tyÅ‚ek, jaki widziaÅ‚am.
Umyłam się, zeszłam na dół, a tu za moment podchodzi do mnie Henryk, również prowadząc na górę, ale do łazienki, polecił mi położyć na podłodze ręcznik i samemu też się położyć na brzuszku, po czym wyjaśnił mi, że on w spodniach to ma taki szpilorek, który ma chęć przenicować moją Pupę.
|
niech wÅ‚oży sobie drugÄ… stronÄ… tÄ...