|
Może mieli sylwetek atletów widać (1579) |
|
|
|
|
Autor: Kacper
|
|

Może nie mieli sylwetek atletów, ale widać było, że lubią sobie popływać.
Ja spojrzałam na Janka i zapytałam „To ty nie grasz", na co Janek wziął mnie za rękę, zaprowadził do kuchni i wyjaśnił, że jest to turniej, w którym każdy gra z każdym, jest pięciu graczy, losują numery od jednego do pięciu, pierwszych czterech gra, piąty odpoczywa, gdy skończą grę, pierwszy przechodzi na miejsce drugiego, drugi na miejsce trzeciego, trzeci na miejsce czwartego, czwarty odpoczywa a na pierwsze miejsce wchodzi piąty. Chłopcy postanowili uzupełnić nadwyrężony zapas wina, które uwielbiam i wyskoczyli na moment do pobliskiego całodobowego sklepu.
Gdy tylko zamknęły się za nimi drzwi, Anka podeszła do mnie i popchnęła na fotel.
|
Fajnie sobie wsadziłaś wibrator w d...
napisz adrian na mojego maila bogini6...
wyślij mi to